Wybrali do swojej kuchni klasyczne białe meble. Nie przytłaczają wnętrza i pasują do nich stare przedmioty.
Gdy wybierali miejsce do małżeńskiego życia, Grzegorz postawił warunek: Saska Kępa. Ma do tej dzielnicy sentyment, bo jego rodzina mieszka tu od pokoleń. Znaleźli 90 metrów na siódmym piętrze z widokiem na okolicę i z tym ogromnym tarasem. Wystrój mieszkania narzuciły rodzinne pamiątki i nieustannie rosnąca kolekcja staroci. Bo teraz na pchli targ na Koło i do Broniszów jeżdżą w niedzielę razem. Mimo dużej powierzchni mieszkanie wyglądało na ciasne z powodu wąskich korytarzy i oddzielnej kuchni. Architektka Berenika Ziemkiewicz doradziła wyburzenie ścian i zaaranżowanie otwartej kuchni z wyspą. Basi, która lubi gotowanie, nie trzeba było długo namawiać. Większość prac wykonał Grzegorz z pomocą wujka żony. Własnoręcznie obmurował wyspę piaskową cegłą. Co prawda remont trwał przez to dłużej, ale przyniósł im obojgu satysfakcję i spore oszczędności.
Wyposażenie kuchni
Pomiędzy wyspą a salonem stoi okrągły rozkładany stół. Na co dzień zajmuje mało miejsca, a świetnie się sprawdza podczas rodzinnego biesiadowania. Klasyczne białe meble kuchenne nie przytłaczają wnętrza i pasują do nich stare przedmioty. Lodówka i zamrażarka zostały ukryte w szafie. Fronty w kolorze ciepłej bieli optycznie powiększają wnętrze. Kryształowy żyrandol został kupiony w Boutique Pierrot, a mosiężny pochodzi z bazaru na Kole. Dębowa klepka ułożona w jodełkę została połączona z beżowym gresem. Obie podłogi mają ciepły odcień. Blaty i zlew zostały wykonane z czarnego łupka. Nad blatem białe połyskujące płytki wymuszają porządek. Basia ozdobiła kuchnię stylowymi dodatkami: stara waga pochodzi z targu na Kole, stojak na kubeczki i porcelana ze sklepu W Małym Dworku, a porcelanowy ptaszek z AlmiDécor. Baterię retro dobrali z firmy Tres.
Farba może być jedynie tłem dla innych materiałów. Szczególnie narażoną na zabrudzenia część nad kuchenką można wyłożyć pasem aluminiowej blachy.
Do niedawna pomalowanie farbą ściany między kuchennymi szafkami uchodziło za... brak wykończenia lub rozwiązanie tymczasowe. Farba była uważana za materiał nietrwały, niechroniący ściany przed wilgocią i trudny do utrzymania w czystości. Dzisiaj takie rozwiązanie nikogo nie dziwi. Doceniono zalety farby: jest najbardziej neutralnym wykończeniem wnętrza, zapewnia jednolitą powierzchnię bez połączeń i podziałów, pozwala uzyskać wykończenie ściany w dowolnym kolorze. Przemalowując ścianę, można łatwo i szybko zmienić wystrój całej kuchni. Jeśli zastosujemy farbę wodoodporną i zmywalną, uzyskamy ochronę ściany porównywalną na przykład z płytkami ceramicznymi. Ale wbrew pozorom jest to materiał dość wymagający. Każda farba, a szczególnie błyszcząca i w intensywnym kolorze, uwydatnia nierówności ścian. Dlatego przed pomalowaniem konieczne jest odpowiednie przygotowanie podłoża: tynk powinien być czysty, równy i gładki. Wszystkie ubytki w tynku, pęknięcia i odpryski starej farby wypełniamy masą szpachlową przeznaczoną do pomieszczeń mokrych. Aby ściana była odporna na wilgoć, należy ją zabezpieczyć specjalną farbą podkładową przeznaczoną do pomieszczeń mokrych.